To właśnie chęć nieustannego rozwoju jest motywatorem dla młodych instruktorek i instruktorów do udziału w różnorodnych formach szkoleniowych. Dzięki nim młodzi ludzie nabywają wiedzę niezbędną do prowadzenia gromady czy drużyny, wiedzą, jak pracować z dziećmi i kadrą, w jaki sposób komunikować się z ich rodzicami, a przede wszystkim – jak zapewnić bezpieczeństwo swoim podopiecznym.
Co jest fundamentem dobrze przeprowadzonego kursu?
Kursy nie mogłyby się odbyć bez wykwalifikowanej kadry. Harcerscy wychowawcy planując kurs muszą brać pod uwagę wiele czynników – od znalezienia odpowiedniego miejsca na nocleg, po stworzenie atrakcyjnego programu bądź zapewnienie atrakcji dla uczestniczek i uczestników.
Jakie kursy metodyczne zorganizował nasz hufiec?
W minionym czasie odbyły się pierwsze biwaki kursów metodycznych organizowanych przez Zespół Kadry Kształcącej „Twierdza”. O tym, co jest dla niej najważniejsze podczas organizacji Kursu Kadry Harcerskiej „Drakkar” opowiedziała nam podharcmistrzyni Weronika Korcala.
Pierwszym elementem jest dla mnie dobór kadry – zarówno stałej, jak i prowadzącej zajęcia także „z zewnątrz”. Odpowiednia kadra to nie tylko rozłożenie sił, co przede wszystkim zapewnienie kursantom zajęć na najwyższym poziomie: prowadzonych przez osoby doświadczone w metodyce lub danej dziedzinie, budujące atmosferę swoją charyzmą, pochodzące z różnorodnych środowisk. Oczywiście podstawą tworzenia programu kursu jest praca ze standardem. Przebieg kursu możemy poszerzać o indywidualne potrzeby środowisk czy pomysły kadry. Moim marzeniem było na przykład wykorzystanie ostatnich ciepłych dni na kontakt z naturą i przeżycia, stąd wybór hufcowej bazy w lesie zamiast szkoły na pierwszy biwak czy wykorzystanie atrakcji wodnej na jednych z zajęć.
Co z kolei było najważniejsze dla harcmistrzyni Agaty Gurgul, podczas organizowania Kursu Kadry Zuchowej „Bullerbyn”? Oto jej odpowiedź na zadane przez nas pytanie:
Myślę, że zebranie kadry, która będzie chciała zrealizować taki projekt, a potem zastanowienie się, dla kogo i po co się taki kurs robi, zadanie sobie pytania, o czym chce się opowiedzieć kursantom. Potem z kolei praca ze standardem i pozostałą dokumentacją, na podstawie której planuje się kurs.
Czym kierują się członkinie i członkowie ZHP w swoich codziennych działaniach?
Odpowiedzi na to pytanie jest wiele, ponieważ w naszej organizacji jest wiele drogowskazów. Dla zuchów jest to Obietnica Zuchowa i Prawo Zucha. Harcerki i harcerze kierują się Prawem i Przyrzeczeniem Harcerskim. Harcerzom starszym drogę wyznacza Dewiza starszoharcerska, a wędrownicy podążają za Kodeksem Wędrowniczym. Każda z tych form obfituje w wiele wskazówek, które wyznaczają ścieżki, jakimi podążają nasi podopieczni. Nie ma jednak jednej konkretnej formy ich interpretacji. Każdy z nas odbiera je w inny sposób, stąd też obieramy inne ścieżki działania.
Czym powinien się kierować przyszły drużynowy harcerski? Przeczytajcie, jak na to pytanie odpowiedziała druhna Weronika Korcala:
Przyszły drużynowy powinien kierować się myślą, że jest dla swoich podopiecznych i swojej kadry przede wszystkim starszym bratem, a nie tylko przełożonym. Dla mnie jedną z najważniejszych wartości drużynowego to zapewnianie bezpieczeństwa, zarówno w znaczeniu dosłownym, jak i po prostu świadomość, że można do takiej osoby przyjść przyznać się do błędu bez lęku czy czymś pochwalić i ekscytować. Oczywiście podstawą wartości zawsze powinno być Prawo i Przyrzeczenie Harcerskie – żeby nie tylko uczyć o nich na zbiórkach, ale przede wszystkim pokazywać je swoim działaniem.
Co z kolei najważniejsze jest kierując gromadą zuchową? Tak na to pytanie odpowiedziała harcmistrzyni Agata Gurgul:
My rozmawiamy o sprawczości, wychowaniu wolnościowym, slow-life, podążaniu za dzieckiem – kurs w końcu nazywa się „Bullerbyn”. Moim zdaniem, drużynowi powinni kierować się przede wszystkim empatią do dziecka jako człowieka, ponieważ bez tego nie da się być dobrym instruktorem.


