Czym jest Złaz Drużyn Hufca?
Złaz Drużyn Hufca to jedyne w swoim rodzaju wydarzenie organizowane dla wszystkich drużyn i gromad z naszego hufca. Na czas jednego weekendu, zuchy, harcerze, harcerze starsi i wędrownicy przenoszą się do światów niczym z baśni i legend, gdzie rozwiązują zagadki, szlifują umiejętności harcerskie oraz rozsiewają harcerskiego ducha w całym grodzie Kopernika.

fot. Daniel Kujawa / ZHP
Jak przebiegała tegoroczna edycja tego wydarzenia?
W pierwszy weekend października Toruń przepełnił się atmosferą radości, uśmiechów i dobrej zabawy. Złaz Drużyn Hufca obfitował bowiem w nowe wspomnienia, stworzone w gronie harcerskich przyjaciół, podczas udziału w grach terenowych oraz w trakcie odkrywania różnorodnych zakątków piernikowego miasta. Każda metodyka uczestniczyła w przygotowanej dla niej trasie, z której każdy uczestnik i uczestniczka wynieśli coś cennego – od nowych sprawności, które przydadzą im się w przyszłości, po poczucie prawdziwego braterstwa.

fot. Kinga Lewandowska / ZHP
Co czekało uczestników i uczestniczki na trasach?
Najmłodsi uczestnicy wydarzenia, czyli zuchy, przenieśli się na magiczną wyspę Mountain, którą zastali spowitą gęstym mrokiem i zapomnieniem. Córka wodza plemienia, Vaiana, wyznaczyła dzielnym śmiałkom cel – odnaleźć utracone serce wyspy i przywrócić jej dawny blask. W trakcie poszukiwań zagłębili się w poznawanie Toruńskich Wodociągów, odkrywali podwodne życie, korzystając z mikroskopu oraz rozwijali swoje zdolności manualne. Dzięki temu nie tylko podołali wyznaczonemu im zadaniu, ale również kształcili swój charakter i umiejętności.
Trasa harcerska przeniosła się na Elementi – krainę ludów czterech żywiołów, spośród których jeden, czyli lud ognia, żył w rozproszeniu po całym świecie. Odnalezienie krainy Fuego, ojczyzny ludu ognia, a także Avatara – legendarnej postaci, która jako jedyna mogła przywrócić ją na wyspę – stało się, więc ich złazową misją. Czekające na nich przygody obfitowały w zadania, takie jak przeprowadzanie eksperymentów, budowanie tratwy czy nauka szermierki. Te zadania, a także wiele innych pozwoliły im na wypełnienie misji, a także odkrycie nowych pasji i zainteresowań.
Harcerze starsi trafili w środek zamieci, która sprawiła, że otaczające ich wiatry zgubiły swoje kierunki. Poprzez równomierny rozwój w czterech obszarach: fizycznym, intelektualnym, społecznym i duchowo-emocjonalnym, mogli pomóc wiatrom odnaleźć swoje kierunki oraz ponownie zjednoczyć się w harmonii. Punkty na trasie, takie jak gra w fińskie kręgle, okazywanie emocji poprzez sztukę czy udział w teleturnieju były kluczem do sukcesu harcerzy starszych, a także rozwijaniu się zgodnie ze starszoharcerską różą wiatrów i pracy nad sobą.
Ostatnia metodyka, czyli wędrownicy, musiała zmierzyć się z nadchodzącym upadkiem świata. Znalezienie składników antidotum oraz dostarczenie ich do laboratorium były jedynym sposobem na ocalenie. Wspólne działanie, wykazanie się sprytem i kreatywnością były niezastąpione w wykonywaniu zadania. Czekająca na wędrowników podróż, a także znajdujące się na niej wyzwania były testem ich wiedzy i umiejętności, któremu dzielnie podołali. Nie tylko wypełnili powierzone im zadanie, ale również zintegrowali się między sobą i rozwinęli nowe umiejętności.
Podsumowanie Złazu nastąpiło na niedzielnym apelu, który wyłonił zwycięzców każdej trasy. Ponadto wręczone zostały miana jednostek, a także rozstrzygnięty został konkurs na Instruktora Roku. Każdy obecny wrócił do domu przepełniony szczęściem, nową motywacją do działania, a przede wszystkim z nowymi wspomnieniami, które już zawsze będą wywoływać uśmiech na twarzy. Przygoda niczym z bajki była przepisem na świetnie spędzony weekend, zacieśnienie więzów braterskich i poczucie prawdziwie harcerskiej atmosfery.

fot. Daniel Kujawa / ZHP

fot. Daniel Kujawa / ZHP

fot. Daniel Kujawa / ZHP


